NR 1/2005

Wersja elektroniczna numerów archiwalnych powstała w wyniku współpracy z Biblioteką Elbląską im. Cypriana Norwida (http://www.bibliotekaelblaska.pl/).

Spis artykułów

Komunikaty, noty

  • Bartosz Korzeniewski
    Polska sfera publiczna wobec wyzwań demokracji medialnej a kwestia partycypacji
  • Kazimierz Krzysztofek
    Młode pokolenia w Europie i komunikacja sieciowa. Raport z międzynarodowego badania
    Tekst jest krótką analizą wyników międzynarodowego badania Whose Culture It Is. Trans-generational Approches to Culture: non-institutionalised culture, youth and neighbourhoods; przeprowadzonego w 16 krajach na zamówienie europejskiej sieci instytutów badań nad kulturą i centrów informacji o kulturze CIRCLE. Przyjęto roboczą hipotezę, że nowa Europa będzie budowana nie tylko na hierarchii, instytucjach i rynku, jak to miało miejsce dotychczas, ale także, a może przede wszystkim, na osnowie gęstych powiązań między społeczeństwami – różnej natury: politycznych, ekonomicznych, komunikacyjnych i kulturowych. Ta żywa tkanka będąca metaforą sieci będzie mieć wielki wpływ na przyszłą instytucjonalizację Unii. Taka Europa budowana od dołu będzie trwalsza, bo osadzona na transgranicznych sieciach społecznych. Aby tak się stało, nie wystarczy samo rozszerzenie Unii. Europa sieciowa jako produkt ewolucji funkcjonalnej ma szanse zapewnić równowagę miedzy zróżnicowaniem a spójnością. Wyniki badania tylko w części potwierdziły założone hipotezy. Wynika z nich m.in., że przesadzone są twierdzenia o wykluczeniu społecznym i luce cyfrowej. Jeśli ona występuje, to raczej w ramach społeczeństw, zwłaszcza w Europie środkowej i wschodniej, niż w skali kontynentu. Ucząca się i studiująca młodzież wszędzie ujawnia pęd do komputera i sieci. Są pewne różnice między krajami (w jakości sprzętu, umiejętnościach komputerowo-sieciowych oraz kompetencjach językowych). Luka cyfrowa coraz słabiej koresponduje z luką pokoleniową. Aktywni w sieci są nie tylko młodzi, ale także generalnie - pracujący, o wiele mniej – bezrobotni i emeryci (choć w krajach Europy zachodniej ludzie trzeciego wieku nadrabiają zaległości, m.in. dzięki wnukom, którzy ich uczą jak się poruszać w sieci).
  • Leszek Szewczyk
    Internet w Polsce – wybrane cechy charakterystyczne

Społeczeństwo sieciowe i cyberkultura: teorie i interpretacje

  • Marcin Składanek
    Hipertekst i hipermedia
    Tekst jest fragmentem rozprawy doktorskiej pt. Nawigacja w przestrzeniach hipermedialnych. O strategiach poznawczych w interakcji człowiek-komputer. Przedstawiono w nim fenomen hipertekstu i hipermediów. Po sformułowaniu wstępnych definicji, autor stopniowo dookreśla przedmiot swych rozważań przypominając historię hipertekstu i systemów hipermedialnych oraz przedstawiając szczegółowy model architektury hipermediów.
  • Łukasz Ronduda
    Sztuka jest rodzajem polityki prowadzonej innymi środkami. Rzecz o Stevenie Kurtz’u i Critical Art Ensemble
    Działalność Stevena Kurtza oraz formacji Critical Art Ensemble jest osadzona na styku sztuki, biotechnologii, filozofii i działalności politycznej. W przeprowadzanych przez Critical Art Ensemble dekonstrukcjach aseptycznych naukowych przestrzeni laboratoryjnych (tzw. „clean rooms”) możemy dostrzec współczesną inkarnację awangardowej krytyki równie sterylnych modernistycznych „white cubes”. Polityczny aspekt działalności grupy uległ ostatnio znaczącej intensyfikacji za sprawą absurdalnego oskarżenia Kurtza o bioterroryzm i kradzież materiału biologicznego chronionego copyright. Realna groźba osadzenia artysty w więzieniu dla wielu obserwatorów jest sygnałem, iż amerykańskie „wojny kulturowe” wchodzą w nowe, dramatyczne stadium.
  • Kamil Antosiewicz
    Copy and past: rzecz o muzyce w dobie kultury cyfrowej
    Od końca XX wieku cyfrowe środki produkcji umożliwiły artystom korzystanie z istniejącego dorobku na niespotykaną dotąd skalę. Twórczość bazująca na żonglowaniu dziełami innych, znalazła w tej sytuacji dodatkową pożywkę. Przemiany najbardziej gwałtownie zachodzą w muzyce. Garść opisanych tu przykładów stanowi zaledwie wycinek płodnej i zaskakującej „kultury remiksu”. To jednak daje pojęcie o złożoności tych zjawisk i ich reperkusjach we współczesnej kulturze.
  • Kazimierz Krzysztofek
    Jaka polityka kulturalna w epoce globalizacji i mediów elektronicznych?
    Celem artykułu jest refleksja nad tym, jaka polityka kulturalna jest możliwa i skuteczna w epoce globalizacji, sieci i integracji transnarodowej. Nieadekwatność dotychczasowego modelu polityki kulturalnej wynika m.in. ze zmiany socjokuturowej. Ludzie w społeczeństwach europejskich są coraz lepiej wykształceni, tysiące podmiotów działających na rynku walczy o pozyskanie ich uwagi zarzucając ich atrakcyjnymi ofertami rozrywki, spędzania wolnego czasu. Ludzie mają coraz bardziej zindywidualizowane potrzeby, których nie jest w stanie zaspokoić jeden publiczny podmiot oferujący jedną “narrację”. Przez narody polityczne przebiega dziś mnóstwo kulturowych linii podziału, kultura jest w coraz mniejszym stopniu wspólnym kodem komunikacyjnym dla wszystkich, coraz trudniej jest tworzyć jej ogólnonarodowy obieg. Odchodzi w przeszłość społeczeństwo masowe, rodzi się pomasowe. Tożsamość grup i jednostek jest najważniejszym zawołaniem. Polityka kulturalna jest potrzebna w warunkach globalizacji, może nawet bardziej niż w sytuacji ograniczonych kontaktów ze światem. Potrzebna jest do samoportretowania się, żeby nie być skazanym na spożywanie tylko obcej strawy duchowej, w której nie odnajduje się własnych problemów i dylematów; słowem: żeby nie utracić władzy nad własnymi symbolami. Własna kultura oznakowuje przestrzeń, jest twarzą, po której jesteśmy rozpoznawani. Chodzi generalnie o to, żeby kultura budowała czy też pomagała w budowaniu czterech orientacji aktywności życiowej Polaków, rozstrzygających o szansach cywilizacyjnych i jakości społeczeństwa: orientacji ekspresywnej (żeby Polacy mieli zdolność wyrażania siebie przez kulturę, niekoniecznie tylko wysoką, ale taką, która wyrasta z ich potrzeb, doświadczeń, przeżywania świata, zmian, których doświadczają, itp.); żeby nie zatracili swej orientacji normatywnej, bez której nie ma więzi, ładu społecznego; żeby byli zorientowani poznawczo zarówno w sensie zaspokajania własnych potrzeb samorealizacji i samoaktualizacji jak i międzypokoleniowej transmisji wiedzy. No i wreszcie, żeby nie odbiegali od świata w swej orientacji instrumentalnej: potrafili korzystać z nowoczesnych narzędzi i sami je wytwarzać nasycając je własnym designem.
  • Piotr Sitarski
    Tak zwane gry komputerowe
    Artykuł omawia główne cechy gier komputerowych, sytuując je w kontekście ogólnych przemian kulturowych współczesności. Podnosi także kwestię statusu gier komputerowych w obrębie szerszej kategorii gier. Broni przy tym tezy, iż gry komputerowe nie stanowią podzbioru gier sensu largo, a samo istnienie takiej ogólnej kategorii – postulowane przez ludologów – jest wątpliwe.
  • Edwin Bendyk
    Kody kultury w epoce cyfrowej
    Tekst jest szkicem pokazującym, jak pod wpływem wzajemnych oddziaływań między sferą technologii (w której szczególnego znaczenia nabrała rewolucja informatyczna, a w niej cyfryzacja i upowszechnienie komunikacji sieciowej), sferą produkcji i sferą kultury zmieniły się formy kultury: jej wytwarzania i uczestnictwa w niej. Zwracam uwagę na nowe zjawiska, polegające na swoistych inwersjach, które promują formy ekspresji kulturowej dotychczas marginalizowane (np. gry) do zjawisk głównego nurtu, o wielkim znaczeniu społecznym i gospodarczym. Nowe formy tworzenia wartości ekonomicznej, nasilanie się zjawiska prosumpcji najbardziej są właśnie widoczne w obszarze kultury, czyniąc z niej „bazę” ponowoczesnego społeczeństwa, główne loci wytwarzania więzi społecznych i ekonomicznej wartości dodatkowej.
  • Alek Tarkowski, Justyna Hofmokl
    Wolne niczym wiatr. O nowych formach regulacji ekspresji twórczej w epoce cyfrowej
    Żyjemy dzisiaj w społeczeństwach wiedzy, w których informacja staje się dominującym zasobem, zdolność jej produkcji decyduje o rozwoju i powodzeniu społeczeństwa, a edukacja określa indywidualne szanse jak nigdy dotychczas. Informacja, wiedza, innowacyjność czy twórczość nie są zasobami, które „swobodnie występują w naturze”. Ich istnienie zależy po części od indywidualnych talentów i pracy, a także do wielu czynników, które wpływają na produkcję, dystrybucję, wymianę i dostęp do informacji. Możemy je podzielić na następujące kategorie: technologie i środki komunikacji, prawo i polityka państwowa oraz wzory kulturowe i normy. Każdy z tych czynników może wpływać na rozwój, przepływ i dostęp do wiedzy w sposób zarówno pozytywny, jak i negatywny. Dzisiaj w Polsce mamy już dostęp do relatywnie tanich technologii, które mogą wspierać rozwój wiedzy, twórczości i innowacji. Brak za to odpowiedniej polityki społecznej. Zdaniem Edwina Bendyka, jesteśmy krajem systemowo niezdolnym już do dalszej modernizacji . Wreszcie polskie normy kulturowe, będące w dużej mierze wypadkową tradycyjnych wartości oraz spuścizny epoki realnego socjalizmu, a przekładające się na niezdolność do mobilizacji, niski poziom zaufania i solidarności społecznej, brak poszanowania dla wiedzy i kreatywności, nie są dla społeczeństwa, które wkroczyło w XXI wiek dobrym bagażem. Rozpoczynająca działalność w Polsce międzynarodowa inicjatywa Creative Commons może być rozwiązaniem części problemów, oferuje bowiem nowe narzędzia prawne i promuje zestaw wartości wspierających tworzenie wspólnej, otwartej kultury w epoce cyfrowej. Nowe technologie komunikacyjne i obietnice rewolucji Rozwój nowych technologii informatycznych i komunikacyjnych niesie ze sobą wiele obietnic. Jedną z nich jest zapowiedź nieograniczonego, szybkiego i pełnego dostępu do informacji, którego skutkiem będzie z kolei powszechny dobrobyt, światowy pokój i zaspokojenie wszelkich indywidualnych potrzeb. Wizje te sięgają XIX wieku i pierwszej elektrycznej technologii komunikacyjnej, na której oparty był telegraf. Pod koniec XX wieku symbolem tych marzeń stał się Internet. Coraz tańsze komputery i rosnąca liczba urządzeń elektronicznych umożliwiających rejestrację i edycję treści wszelkiego rodzaju, coraz szybsze połączenia oraz bogate i ciągle udoskonalane oprogramowanie umożliwiły rewolucyjne zmiany w obiegu informacji i wiedzy, uczestnictwie w kulturze, a także jej tworzeniu. Internet, który ewoluował i rozrastał się w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, w latach dziewięćdziesiątych definitywnie przestał być medium zarezerwowanym dla wąskiej elity naukowców, inżynierów i hakerów. Rosnąca popularność medium przyniosła ze sobą obietnicę uniwersalnego dostępu do informacji, gwałtownego wzrostu innowacyjności, przekształcenia biernego konsumenta treści w aktywnego twórcę kultury. Powszechnie wierzono, że wystarczy zapewnić wszystkim dostęp do Internetu i zadbać o podstawowe umiejętności informatyczne – resztę Internet zrobi za nas sam. W miarę jak nabierał rozpędu internetowy boom i pęczniał bąbel nowej ekonomii dziennikarze, analitycy, opinia publiczna, nawet pozornie trzeźwo myślący naukowcy zaczęli przeceniać wpływ technologii. Błąd polegał na przeszacowaniu wpływu na skutek przyjęcia założenia, że technika stanowi siłę tak potężną, że zdolna jest wywierać jednoznaczny, długofalowy wpływ na społeczeństwo czy ekonomię. W Code and Other Laws of Cyberspace, swojej pierwszej książce, Lawrence Lessig pokazał, że Internet nie ma niezmiennej „natury”, z której płynęłyby określone możliwości i korzyści oferowane przez to medium . Internet umożliwia przepływ i budowanie wiedzy oraz rozkwit innowacyjności, gdyż tak został zaprojektowany i zbudowany przez swoich architektów. Architekturą Internetu jest kod: programy i protokoły, które w rzeczywistości online grają podobną rolę jak dotychczas architektura, prawo czy polityka społeczna (policy). Oznacza to oczywiście, że Internet może zostać przebudowany i stać się architekturą informatyczną oraz środowiskiem społecznym i kulturowym sprzyjającym zupełnie innym wartościom niż otwartość, innowacyjność czy uniwersalny dostęp do wiedzy. Andrew Shapiro w The Control Revolution pokazał, że pod koniec XX wieku Internet znalazł się na rozwidleniu dróg, z których jedna prowadzi w stronę rosnącej indywidualnej wolności, a druga rosnącej kontroli . Lessig w The Future of Ideas dowodzi, że wybraliśmy drugą ścieżkę, że po internetowej rewolucji nastąpiła kontrrewolucja, że Internet już nie rewolucjonizuje świata, lecz jest kształtowany na podobieństwo dotychczasowych mediów, by stać się kolejnym kanałem masowego nadawania treści, kolejnym polem biernej konsumpcji . Internet potrzebuje swoich ekologów Jeśli tak jest, to - zdaniem Jamesa Boyle’a - musimy wypracować internetową świadomość ekologiczną (environmentalism for the Internet era) i związany z nią ruch społeczny opierający się na założeniu, że niezmiernie cenne kulturowo środowisko online jest światem kruchym, który wymaga ochrony i pielęgnacji . Lessig nazywa czasy sprzed nastania Internetu „ciemnymi wiekami” twórczości i innowacyjności . By zrozumieć doniosłość zmian, wystarczy przypomnieć sobie fiszki, nożyczki i klej potrzebne do napisania pracy naukowej lub zastanowić się, jaki kształt, zasięg i koszty miałyby na przykład blogi wydawane w formie drukowanej. Różnica między kulturą w epoce Internetu a „ciemnymi wiekami” jest szczególnie wyraźna w Polsce, gdyż w czasach przed Internetem brakowało u nas również analogowych narzędzi potrzebnych do tworzenia treści, a te dostępne zazwyczaj były niezadowalające. Podczas gdy powszechnie myślimy o Internecie jako o „nowym medium” - i z tą nowością wiążemy nadzieje - zdaniem Lessiga - ruch internetowej ekologii musi powrócić do ideałów i architektury „starej Sieci”. Dzisiejszy Internet nie jest już bowiem tym samym medium, które kiedyś jednoznacznie wspierało swobodę wypowiedzi, innowacyjność, solidarność i wspólną pracę. Trwająca obecnie „kontrrewolucja”, prowadzona przez wielkie korporacje, wykorzystuje to samo medium, by cofnąć radykalne zmiany uprzednio wywołane przez technologie i „powrócić do architektury kreatywności, która uprzednio definiowała nowoczesne życie w Ameryce: opartej na ciągłej kontroli - przez wewnętrznie jednorodną grupę korporacji - systemu twórczości skupionej głównie na masowej widowni” . Konflikt między kulturą otwartą i kulturą kontroli, zdaniem Sivy Vaidhyanathana, wykracza poza tradycyjne podziały na prawicę i lewicę, jest konfliktem między „starym” i „nowym” . Architektura cyfrowej rzeczywistości początkowo sprzyjała „nowemu”, jednak wiara w niezmienną naturę Internetu okazała się niesłuszna . Podczas gdy zwolennicy „nowego” klepali się po plecach, wierząc, że „potężne nowe media” same przekształcą rzeczywistość, zwolennicy „starego” zaczęli zmieniać nowe technologie i wykorzystywać je do własnych celów. Zdaniem Boyle’a, sieciowy ruch ekologiczny powinien zaczerpnąć od właściwego ruchu ekologicznego dwa kluczowe założenia. Pierwsze, że środowisko – w tym wpadku cyfrowe, jest złożone i delikatne, a więc wymaga ochrony i kultywacji. Drugie, że potrzebna jest krytyka mechanizmów rynkowych jako nieefektywnych w zarządzaniu takim środowiskiem i powodujących dodatkowe koszta. Ruch taki sprzeciwia się więc neoliberalnej ortodoksji opartej na wierze w deregulację, prywatyzację i silne prawo własności . Jednocześnie Boyle zakłada, że reżim własności intelektualnej odgrywa kluczową rolę, wpływając na szanse zrealizowania edukacyjnych politycznych, naukowych i kulturowych obietnic, jakie przyniósł ze sobą Internet. „Sieciowa ekologia” opiera się więc na wypracowaniu „polityki wobec własności intelektualnej” (politics of intellectual property). Punktem wyjścia jest świadomość znaczenia reżimu własności intelektualnej, jeszcze w 1997 r. słabo rozwinięta nawet w kręgach prawniczych . Reżim ten określa kształt architektury kontrolującej informację, a w społeczeństwie informacyjnym kontrola nad informacją jest jedną z podstawowych form władzy. Cyfrowe grodzenie, cyfrowe commons Reżim własności intelektualnej szybko rośnie w siłę, postępuje również prywatyzacja kultury. Jednak w odpowiedzi na te procesy w ostatnich latach zaczął rozkwitać postulowany przez Boylea sieciowy ruch ekologiczny. Renesans przeżywa pojęcie commons, które przez długi okres wiązano przede wszystkim z dylematami zarządzania zasobami naturalnymi. Dobra wspólne analizowano głównie w kontekście „tragedii wspólnego pastwiska” (tragedy of the commons), według teorii autorstwa Garretta Hardina . Wskazał on na nieuchronne załamywanie się systemu, w którym wielu użytkowników dążąc do maksymalizacji indywidualnego zysku doprowadza do wyczerpania zbyt wolno regenerujących się zasobów. Klasyczny już tekst Hardina na wiele dziesięcioleci określił perspektywę analizy dóbr wspólnych. Postrzegano je przede wszystkim raczej nie jako pole rozwoju spontanicznej kooperacji, lecz jako obiekt konfliktu i przestrzeń bardzo trudną do zagospodarowania bez interwencji rynku czy państwa. Historyczny ruch grodzenia miał miejsce w Anglii od XV aż do XIX wieku i polegał na podziale i prywatyzacji dotychczas wspólnie uprawianych ziem, które z rąk wiejskich wspólnot przechodziły w ręce bogatej szlachty. Jednym skutkiem tej „rewolucji bogatych przeciw biednym\
  • Ryszard W. Kluszczyński
    Od web.studies do antropologii nowej wizualności. Współczesne badania nad cyberkulturą
    Artykuł podejmuje problematykę badań nad cyberkulturą, ujmując ją w perspektywie historycznej. Autor zestawia dwie perspektywy badań nad tym fenomenem: refleksję skupioną nad kulturą budowaną wokół Internetu (webstudies) i perspektywę proponowaną przez antropologię cyberkultury. Proponuje połączenie ich przez wchłonięcie webstudies przez antropologię cyberkulturową jako rozwiązanie obiecujące najlepsze rezultaty, podkreślając ponadto duże znaczenie badań sztuki nowych mediów dla studiów nad cyberkulturą.
  • Ewa Grzeszczyk
    Konsumując Amerykę: kultura makeover czyli szybkiej przemiany
    Artykuł dotyczy istotnego we współczesnej kulturze amerykańskiej zjawiska, które autorka określa mianem kultury makeover, czyli wiary w szybką przemianę własnego otoczenia, wyglądu a nawet psychiki. Opisuje nie tylko jej przejawy, takie jak konsumpcja określonych towarów i usług oraz sposoby propagowania w mediach lecz stara się również dotrzeć do głębszych, kulturowych przyczyn, dzięki którym wiara w błyskawiczną transformację rozwinęła się w Stanach Zjednoczonych. Przyczyny te wiążą się nie tylko z szeroko rozumianą „naturą ludzką“ – wypływają one również ze specyfiki kultury amerykańskiej, związane są z przemianami społecznymi i ekonomicznymi. Podjęcie tego tematu jest istotne nie tylko z tego powodu, że kultura makeover kształtuje zachowania konsumpcyjne, wpływa ona również na wykształcenie się określonych zachowań i przekonań a także odzwierciedla wartości dominujące w społeczeństwie amerykańskim.
  • Dominik Batorski
    Internet a usieciowienie relacji społecznych
    Problem wpływu korzystania z internetu na istniejące i nowe relacje społeczne podejmowany był w ostatnich latach wielokrotnie. W artykule pokazane zostały współczesne przemiany relacji społecznych i struktur przez nie tworzonych. W sposób szczególny przedstawiono przejście od wspólnot o strukturach grupowych do rozmytych struktur sieci personalnych i ukazano znaczenie korzystania z internetu dla relacji społecznych i przemian ich struktur.
  • Magda Pustoła
    Zaangażowany Kopciuszek. Bajka o wkluczeniu
    Autonomia, kreatywność i upodmiotowienie utraciły jednoznacznie pozytywny charakter. Niegdysiejszy postulat ruchów społecznych, walczących o emancypację kolejnych grup wykluczonych stał się dziś sztandarowym hasłem nowej odmiany kapitalizmu, z obszaru kultury i kreacji znaczeń i tożsamości czyniącej swoje główne źródło zysków. Bajka o współczesnym Kopciuszku przestaje wyciskać łzy żalu i współczucia - historia wykluczenia staje się ostrzeżeniem przed wkluczeniem.
  • Justyna Hofmokl
    Przerwana transmisja? Czy w dobie kultury cyfrowej możemy mówić o załamaniu pokoleniowej ciągłości przekazu kulturowego?
    Przerwana ciągłość przekazu kulturowego - rzeczywista rewolucja czy jedynie złowroga przepowiednia nadgorliwego wizjonera - to motyw powracający często w publikacjach komentujących szybki rozwój technologiczny ostatnich lat. Artykuł zestawia wczesne dane na temat tworzącej się przepaści między pokoleniem wychowanym w otoczeniu technologii cyfrowych a ich rodzicami ze współczesnymi badaniami użytkowania nowych technologii. Pokazuje, że odejście od linearności przekazu kulturowego nie musi koniecznie oznaczać zerwania jego ciągłości.
  • Łukasz Ronduda
    Software Art
    Autor porusza problematykę Software art - dziedziny sztuki powstałej jako wynik postępującego pokrywania się twórczości artystycznej i programowania komputerowego. Game patching i machinima to odmiany Software art w środowisku gier komputerowych. Tworząc game patching artysta, wykorzystując specjalne edytory, przetwarza istniejące gry, „modeluje” przestrzeń, bohaterów, muzykę etc. Z kolei machinima to strategia tworzenia realizacji wideo z gotowego materiału medialnego zawłaszczanego z gier komputerowych. Pierwszy etap tworzenia machinimy jest zazwyczaj interaktywny i przypomina tworzenie game patchingu. Twórca Machinimy jest scenografem, charakteryzatorem, choreografem, operatorem, scenarzystą i reżyserem własnego filmu. W rezultacie powstaje wprawdzie linearna realizacja wideo, niemniej jednak, jest ona wynikiem długotrwałego, interaktywnego procesu komunikacji z kodem, „silnikiem” gry.
  • Alek Tarkowski
    EEETETEKSTESTETEKKSSETETEKSE
    Tematem artykułu jest tekst, a zamierzeniem autora jest ukazanie, że współczesne przeobrażenia tekstu wykraczają poza model cyklicznego następowania okresów piśmiennych i oralnych w naszej kulturze. Formy i treści, które możemy określić jako tekstowe, mnożą się od kilkudziesięciu lat, w tym ze szczególną intensywnością od czasu popularyzacji Internetu w ostatniej dekadzie XX wieku. Tak jakby kod genetyczny tekstu został zrozumiany, co umożliwiało budowanie z czterech bazowych molekuł: T, E, K, S, mediów o dowolnych kształtach, cechach i sposobach użycia.

Recenzje, omówienia

  • Małgorzata Dziura
    Człowiek w świątyni konsumpcji
  • Magdalena Matysek-Imielińska
    Nowoczesne odpady. Odpady nowoczesności
do góry