NR 1/2006

Spis artykułów

  • Sławomir Sowiński
    Religia ma znaczenie
    Wyzwania, jakie dla Europy czy Stanów Zjednoczonych niesie ze sobą wiek XXI, pokazują, że kwestie i dylematy natury religijnej pozostają w państwach demokratycznego Zachodu ciągle sprawą ważną, znacząca i aktualną. Dotyczy to w sposób oczywisty także Polski, w której zarówno tradycyjna narodowa tożsamość, jak i wielkie procesy modernizacyjne związane są silnie z religią i katolicyzmem. Jakkolwiek trudno nie dostrzegać prób politycznego nadużywania i instrumentalizowania religii w polskim życiu publicznym, to generalnie można powiedzieć, że polski Kościół i polski katolicyzm są strategicznymi sojusznikami wolności i niepodległości odzyskanej w roku 1989. Pozytywny wpływ polskiej religijności na polskie życie polityczne i publiczne polega - po pierwsze - na współkształtowaniu ducha obywatelskiej odpowiedzialności, bez którego nie może funkcjonować żadne demokratyczne społeczeństwo. Po wtóre, uniwersalną rolą religii, w przestrzeni demokracji i wolnego rynku, jest to, że każda z nich – a zwłaszcza chrześcijaństwo – uczy bezcennego dystansu wobec rozmaitych politycznych czy gospodarczych ideologii i utopi. Po trzecie wreszcie, można zaryzykować twierdzenie, że polski katolicyzm wpływa pozytywnie nie tylko na intensywność, ale i na jakość więzi społeczeństwa demokratycznego w Polsce. Taki zasadniczo pozytywny opisu nie unieważnia oczywiście obaw wielu obserwatorów o to, że funkcjonując aktywnie w życiu publicznym polski Kościół i polscy katolicy zbyt często przekraczają granice demokratycznej – i ewangelicznej z ducha - zasady rozdziału Kościoła i państwa. Jednak obserwując przyjęte po roku 1997 rozwiązania prawne i zmiany zachodzące w polskim Kościele – a zwłaszcza wśród jego hierarchii – do obaw tych można chyba podchodzić z coraz większym spokojem.
  • Edwin Bendyk
    Metakultura bierności
    Teza, że kultura ma znaczenie i może pozytywnie lub hamująco wpływać na rozwój społeczny, gospodarczy i polityczny społeczeństw nie budzi zasadniczych wątpliwości. Niestety, pojemność tej tezy jest zbyt duża, by dała się zoperacjonalizować. Ponadto może prowadzić do zbyt uproszczonych wniosków, wskazujących na jednoznaczne, acz wątpliwe korelacje między np. przywiązaniem do tradycji, a zdolnością modernizacji. Znacznie bardziej owocne jest pojęcie metakultury wprowadzone przez antropologa Grega Urbana, który posłużył się nim by wyjaśnić, dlaczego społeczeństwa nowoczesne są „zaprogramowane” na nieustanne wytwarzanie nowości. Autor uzasadnia w swym tekście, że problemem Polski jest metakultura bierności, uniemożliwiająca ekspresję postaw innowacyjnych i przedsiębiorczych, a tym samym pełne wykorzystanie pozytywnego kapitału kulturowego.
  • Andrzej Waśkiewicz
    Klasa bez klasy. Z jakich źródeł wypływa polska polityka?
    Bardzo wiele zmieniło się w społeczeństwie europejskim od czasu, kiedy Weber tuż po zakończeniu I wojny światowej wygłosił swój sławny wykład poświęcony etosowi polityka. Można powiedzieć, że w porównaniu ze społeczeństwem lat 20. społeczeństwo współczesne jest bezklasowe – choć nie bezkonfliktowe, antyideologiczne – chociaż nie bezideowe, a także ahistoryczne – mimo iż historia ciągle stawia je przed nowymi wyzwaniami. Nowy etos zdominowało technokratyczne podejście do życia społecznego, a sama polityka uległa swoistej profesjonalizacji. Współczesny polityk bardziej niż czyimś reprezentantem jest ekspertem do wynajęcia, uciekającym się jednak, kiedy trzeba, do demokratycznej moralistyki. Potrafi rzekomo jedną rzecz szczególną – potrafi „rozwiązywać problemy” – i tego właśnie oczekują od niego obywatele. Tyle że tych najważniejszych rozwiązać przecież nie potrafi. Rozczarowani brakiem „wymiernych rezultatów” chętnie oddaliby władzę w ręce „prawdziwych fachowców”, czyli nie-polityków. Politycy są, rzecz jasna, świadomi niechęci, jaką wzbudzają, robią więc wiele, by udramatyzować swoją działalność, a przy tym by się wydawać kimś innym niż są. I tak to mechanizm nieufności do polityki, a w konsekwencji nawet jej odrzucenia, wbudowany jest w etos współczesnego polityka.
  • Zbigniew Bokszański
    Polacy o sobie: autoidentyfikacje i samooceny
    Autor podejmuje charakterystykę tożsamości narodowej Polaków, wykorzystując do tego celu dane zebrane w ramach programu badawczego NIS ISSP realizowanego w latach 1995-1998 w 23 krajach, a także materiały z projektu „Polacy 2000” przeprowadzonego przez IFiS PAN w 2000 r. Przedmiotem analiz są trzy kwestie. Po pierwsze, zagadnienie formuły tożsamości narodowej Polaków rozpatrywanej w kategoriach: tożsamość „etniczna” vs. tożsamość „obywatelska”. Po drugie, zbiór postaw i ocen wskazujących na stopień satysfakcji z faktu bycia Polakiem. Ostatnia część artykułu dotyczy postrzeganych przez Polaków dystansów i różnic, jakie dzielą ich od obywateli innych narodów, ze szczególnym uwzględnieniem najbliższych sąsiadów Polski i Polaków.
  • Mirosław Filiciak
    Re-kreacja: gry komputerowe, postfordyzm i kultura
    Choć polski rynek gier komputerowych wciąż znajduje się we wczesnym stadiu rozwoju, to specyfika tego medium sprawia, że rolę aktywnych kulturotwórczo podmiotów przyjmują na siebie jego użytkownicy. Procesy zachodzące na rynku interaktywnej rozrywki wydają się wręcz modelowym przykładem przemian w gospodarce postfordowskiej, w której rośnie znaczenie produkcji niematerialnej, a granice pomiędzy pracą i konsumpcją ulegają rozmyciu. Gry nie pełnią jednak tylko funkcji metafory - coraz częściej stają się też narzędziem re-kreacji, wykorzystywanym przez graczy do tworzenia nowych obiektów medialnych. Stymulując kreatywność użytkowników, gry propagują idee nowego społeczeństwa aktywnych konsumentów.
  • Izabella Bukraba-Rylska
    Biorąc kulturę poważnie, czyli wiejskie dziedzictwo Polaków
  • Łukasz Jonak
    Kreatywność i kultura a sprawa polska
    Autor analizuje relacje między innowacyjnością i cechami danej kultury. Pokazuje związki między innowacjami i konkurencyjnością cywilizacji oraz przedsiębiorstw. Przytacza argumenty na rzecz wyodrębnienia tzw. klasy kreatywnej i powiązania jej potencjału z określonymi wartościami kulturowymi dominującymi w danym regionie. Wnioski z rozważań teoretycznych odniesione zostają do polskiego kontekstu problematyki innowacyjności i kreatywności.
  • Wiesław Godzic
    Czy reklama może być polska?
    Przedmiotem zainteresowań autora jest etniczny charakter polskiej reklamy ostatnich kilkunastu lat. Pyta o sposób odtwarzania rzeczywistości przez reklamę: o to, czy polska reklama korzysta z rodzimych zasobów kultury, czy je wzbogaca, czy też rabunkowo nimi gospodaruje. Wydaje się, że oczywistą cechą świata przedstawionego reklam telewizyjnych pierwszego okresu (obejmującego lata 90.) jest to, że jest to świat dwudzielny, zbudowany na silnej opozycji: tradycyjny świat kultury dominującej, przejawiającej się w ubiorze, zachowaniach, także wartościach; i nowy - najczęściej związany z młodością - świat radosnej na ogół kultury popularnej. Na podstawie wyników analizy kilkudziesięciu spotów telewizyjnych autor stwierdza, że polska kultura narodowa w kontakcie ze zjawiskiem reklamy okazała się za mało dynamiczna, a repertuar jej symboli - zadziwiająco mało elastyczny lub tylko anachroniczny w warunkach powszechnego konsumpcjonizmu. To system cechujący się elementami z repertuaru mitu, których funkcja informacyjna jest niewielka. Co więcej, okazało także, że ich funkcja metaforyczna jest zadziwiająco uboga. Wina to symboli czy twórców reklam - nie sposób rozstrzygnąć, choć autor wskazuje na pierwszy czynnik.
  • Jakub Jerzy Macewicz
    Mitologia rozwoju - rozwój mitologii
    Czy wkroczyliśmy na drogę rozwoju? W jakim stopniu kultura polska jest pod tym względem „dobra”, „sprawdza się”? I co to w ogóle znaczy? Czy przejęliśmy zachodnie wzorce kulturowe, a później kapitalistyczne zasady gry, czy też to gospodarka wymusiła pewne zmiany w kulturze? Czy Polacy mogący korzystać z dobrodziejstw wolnorynkowej gospodarki są szczęśliwsi – a jeśli nie, to dlaczego? Czy stając się wolnymi nie narzucamy sobie „jarzma wolności”? Czy taka kultura nie jest również (wbrew obowiązującemu dyskursowi) kolejnym „źródłem cierpień”? A jeżeli tak, to jakie kulturowe mechanizmy posiadaliśmy wcześniej i wytworzyliśmy dziś, aby radzić sobie z nowo generowanymi, społecznymi frustracjami? Wydaje się, że mowa mityczna kapitalizmu coraz lepiej usadawia się w naszym, polskim sposobie myślenia i mówienia o świecie, w którym żyjemy. A polityczny dyskurs (gospodarczego) rozwoju uległ odpolitycznieniu i stał się mitem dominującym (w rozumieniu Barthesa) i zdroworozsądkową prawdą. „Rynek”, „kapitalizm”, „rozwój”, „gospodarka”, „prawo do wyboru” itd. zawłaszczają dziś na wszelkie formy komunikacji i pasożytują na nich. Tego zatem, że kultura, również Polska, zmienia się w „dobrym”, „prorozwojowym” kierunku, możemy być pewni. A więc, ci którzy tego dyskursu nie przejmą, odejdą wraz ze swoim pokoleniem i zostaną zastąpieni przez żarliwych neofitów i tych, którzy starego mitu nigdy nie poznali. Oczywiście, nie wszystkie kraje osiągną ten sam punkt społecznego rozwoju (czytaj: siłę gospodarki). To jednak zależy również nie tyle od samej kultury, ile od pewnych historycznych uwarunkowań.
  • Bohdan Jałowiecki
    Wielokulturowość z koktajlami Mołotowa w tle
  • Andrzej Gontarz
    Rozwój ponad podziałami kulturowymi
    Przedmiotem zainteresowań autora jest etniczny charakter polskiej reklamy ostatnich kilkunastu lat. Pyta o to, czy korzysta ona z rodzimych zasobów kultury, czy je wzbogaca, czy też gospodaruje nimi rabunkowo. Wydaje się, że oczywistą cechą świata przedstawionego reklam telewizyjnych pierwszego okresu (obejmującego lata 90.) jest świat dwudzielny, zbudowany na silnej opozycji. To dwa światy: tradycyjny świat kultury dominującej, przejawiającej się w ubiorze, zachowaniach, także wartościach; i nowy - najczęściej związany z młodością - świat radosnej na ogół kultury popularnej. Po przedstawieniu wyników analizy kilkudziesięciu spotów telewizyjnych nasuwa się stwierdzenie, że polska kultura narodowa okazała się za mało dynamiczna w kontakcie ze zjawiskiem reklamy, a repertuar jej symboli - zadziwiająco mało elastyczny lub tylko anachroniczny w zakresie konsumpcjonizmu. To system cechujący się elementami z repertuaru mitu, w którym funkcja informacyjna tychże elementów jest niska. Ale także - co się okazało - ich funkcja metaforyczna jest zadziwiająco uboga. Wina to symboli czy twórców reklam - nie sposób rozstrzygnąć, choć autor wskazuje na pierwszy czynnik.
  • Kazimierz Krzysztofek
    Celebrując po polsku przy stole. Zasoby i obyczaje rodzimej kultury kulinarnej
    Tezą wyjściową artykułu jest stwierdzenie, że kuchnia to więcej niż najszerzej pojmowana antropologicznie kultura. Polska kuchnia należy do kilkunastu rozpoznawalnych w Europie. Była zawsze różnorodna, ale nigdy nie zatraciła swej tożsamości. Różnorodna, tak jak pluralistyczne kulturowo i etnicznie przez większość swych dziejów, aż po najnowszą historię, było państwo polskie. Pluralizm państwa karmił pluralizm kuchni, ale nie był to wpływ jednostronny: różnorodność i bogactwo kuchni podtrzymywały różnorodność kolejnych (wy)dań Rzeczypospolitej. Polska nie była naturalnie pod tym względem w Europie wyjątkiem. Autor zwraca uwagę na renesans kuchni regionalnej, lokalnej i etnicznej w Polsce, która przetrwała w zbiorowej pamięci m.in. dzięki świętom, zwłaszcza żywej tradycji wigilijnej czy wielkanocnej. Zmiana systemu wyzwoliła siły, które wywarły wpływ na wiele dziedzin życia. Na kuchnię także, ale zwracano na to mało uwagi, bo były sprawy ważniejsze: demokracja, reformy rynkowe, nowe instytucje państwa. Autor eksponuje rolę rynku, który odradza i pluralizuje kuchnię, promuje miasta, regiony, gminy. Ludzie tracący kontakt z przekazem międzypokoleniowym dokonującym się w tradycyjny sposób powracają „przez żołądek” do źródeł, do kanonu własnej kultury, dzięki temu mogą się w niej wyżyć po nowemu - przekładając m.in. na „smaki dla turystów”.
  • Robert Geisler, Małgorzata Suchacka, Marek S. Szczepański
    Dylematy rozwojowe regionu staroprzemysłowego. Imponderabilia, konteksty i aktorzy. O kapitale społecznym na Śląsku
  • Krystyna Skarżyńska
    Pracowity jak Polak? Co to dzisiaj znaczy
    W ciągu kilkunastu ostatnich lat postawy Polaków wobec pracy uległy bardzo wyrazistej zmianie. Praca stała się jednym z najistotniejszych aspektów naszego życia. W tym samym czasie w innych krajach Unii Europejskiej także zaszły zmiany w stosunku do pracy, ale w innym kierunku: w wielu rozwiniętych społeczeństwach praca staje się coraz mniej ważnym elementem życia; co więcej, dla nas istotne są inne aspekty pracy (przede wszystkim pewność zatrudnienia i wysokość zarobków) niż dla społeczeństw bardziej zmodernizowanych (gdzie najważniejszy jest stabilny awans i rozwój pracownika). Przedmiotem artykułu jest analiza postaw Polaków wobec pracy, ich znaczenia dla jakości życia jednostek oraz modernizacji kraju. Przedstawione dane empiryczne sugerują, iż zmaterializowana świadomość współczesnych Polaków prowadzi do traktowania pracy przede wszystkim jako źródła dochodów. Zagrożenie jej utratą i ogólna nieufność społeczna koncentrują naszą uwagę na tym, by nie narażać się pracodawcom i szefom. Innowacyjność, twórczość, krytyka poczynań zwierzchników są ryzykowne, bezpieczniej więc pracować cicho jak mrówki, dobrze zarabiać, nawet kosztem utraty niezależności i rezygnacji z ekspresji talentów. Drugim, obok materializacji świadomości, powodem takiego nastawienia jest spostrzeganie naszego realnego kapitalizmu jako słabo nawiązującego do protestanckiej etyki pracy.
  • Urszula Abłażewicz-Górnicka
    Wartości w strukturze kapitału kulturowego mieszkańców Białegostoku
    Celem artykułu jest określenie miejsca wartości prorozwojowych w hierarchii wartości mieszkańców Białegostoku, a także analiza sposobu postrzegania sukcesu życiowego oraz stosunku do pracy jako ważnych elementów systemu aksjologiczno- normatywnego badanej populacji. Podstawą empiryczną analizy są badania kapitału społeczno-kulturowego zrealizowane przez Instytut Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku. Uzyskane wyniki pozwalają na wskazanie płaszczyzn niedostosowania układu norm i wartości mieszkańców do wymogów gospodarki rynkowej. Przeprowadzona analiza zróżnicowania kulturowego społeczności skłania do postawienia dwóch pytań: czy zróżnicowanie etniczno-kulturowe mieszkańców ma swe odzwierciedlenie w preferowanych wartościach i czy może być ono ujmowane w kategoriach zasobu kapitałowego? Badania potwierdzają duży stopień integracji kulturowej mieszkańców na poziomie deklarowanych wartości, stosunku do pracy i postrzegania sukcesu życiowego. Wskazują też, że zróżnicowanie kulturowe społeczności nie jest traktowane przez mieszkańców jako cenny zasób wspierający rozwój społeczno- gospodarczy.
  • Magdalena Środa
    Czy polska kultura ma płeć?
    Tematem artykułu jest rola kobiet w kulturze polskiej, a właściwie przyczyny ich braku w sferze publicznej. Autorkę interesuje charakter ruchów kobiecych oraz znaczenie współczesnego feminizmu dla kształtu życia politycznego w Polsce.
  • Maria Wieruszewska
    Krajobraz - odzyskana wartość kultury i kapitał rozwojowy
    Osią rozważań jest kwestia zmiany myślenia o krajobrazie jako „uformowanym kadrze życia” i spojrzenie nań w kategoriach pojęcia „krajobrazu kulturowego”. Ich punktem wyjścia jest stanowisko Unii Europejskiej dotyczące utrzymania, odbudowy i poprawy stanu dziedzictwa kulturowego, rozumianego tu jako elementy charakterystyczne dla kultury i krajobrazu. Zasadnicze pytanie zaś dotyczy możliwości odzyskania przez polskie miasteczka i wsie, w przeszłości znacznie zdegradowane i „spodlone” krajobrazowo, kapitału kulturowego niezbędnego do odnalezienia się w świecie globalizacji. Autorka odnosi się do głównych wątków dyskursu rozwojowego, jaki toczył się w Polsce w latach 80. XX wieku w ogólnym kontekście zagadnień nowoczesności i ponowoczesności. Ważne są akcenty kładzione na te uwarunkowania, które - zwłaszcza Polsce - skutkowały degradacją, brzydotą i „spodleniem” krajobrazu wsi i małych miasteczek. Ten „materialny kadr życia”, a także towarzysząca mu świadomość społeczna współtworzą obraz zaniedbań i wyznaczają skalę przyszłych wyzwań. Te ostatnie, z jednej strony dotyczą płynnej rzeczywistości zacieranych punktów orientacyjnych, z drugiej zaś świadomych projektów odzyskiwania utraconej wartości krajobrazu kulturowego.
  • Edwin Bendyk, Kazimierz Krzysztofek
    Od Redaktorów: Czy kultura w Polsce ma znaczenie?
  • Tomasz Szlendak
    Szafa wypełniona truchłem. Młody Polak i jego stosunek do kultury rodzimej
  • Kazimierz Krzysztofek
    Ile znaczy w Polsce kultura?
    Autor podejmuje próbę odpowiedzi na pytanie, ile w polskich zasobach jest negatywnego, a ile pozytywnego kapitału kulturowego, jakie mamy szanse jego wykorzystania i o ile mogą być one pomocne w adaptacji polskiego społeczeństwa do integracji europejskiej, globalizacji i rewolucji informacyjnej oraz społeczeństwa wiedzy. Związki między kulturą a rozwojem są – jego zdaniem - uchwytne zarówno historycznie, jak i współcześnie. Każdy dynamizm rozwojowy jest motywowany jakimiś wartościami, które są przekładalne na określone zachowania i postawy, aktywne bądź bierne. Na nich opiera się popularna filozofia życiowa aktorów społecznych. Rozważania oparte są na krajowym dorobku badań ukazujących przesunięcia w świecie wartości Polaków pod wpływem zmiany systemu. Zawierają próbę odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu wartości przydatne dla rozwoju przemysłowego służą także rozwojowi poprzemysłowemu. Autor jest zdania, że kultura ma o wiele większe znaczenie w epoce poprzemysłowej, późnonowoczesnej, niż przemysłowej, nowoczesnej, która premiuje raczej uniwersalizm niż różnorodność. W konkluzji autor stwierdza, że badania nad kapitałem społecznym czy kulturowym mogą mieć walor aplikacyjny podczas oceny szans rozwojowych Polski, zarówno całego kraju, jak i poszczególnych regionów, miast i gmin. Obecne, a może następne pokolenia Polaków, będą formułować pod adresem tradycji własne pytania, wśród których najważniejsze jest pytanie o aktywa i pasywa naszej kultury społecznej.
do góry