NR 1/2013 - Kultura nadmiaru – w czasach niedomiaru

"Coraz częściej coraz więcej ludzi odnosi wrażenie, że wszystkiego w kulturze zachodniej robi się za dużo. Wyborów za dużo, tożsamości za dużo, impulsów informacyjnych za dużo, nierówności za dużo, kryzysów za dużo, polityki za dużo, religii za dużo, bezbożności za dużo, pracy za dużo, bezrobocia za dużo, mobilności za dużo, słów za dużo, edukacji za dużo, regulacji za dużo, a i bezhołowia nazbyt wiele. Przedmiotów za dużo i za dużo miejsc, gdzie się te przedmioty przetrzymuje, wystawia i zużywa. Za dużo jest też seksu w przestrzeniach wszelakich, za dużo ludzkich ciał i za dużo samotności. Za dużo rozbieżnych komentarzy, zbyt wiele źródeł wiedzy i prawideł mody, a w każdym z tych obszarów mnożą się i mnożą kolejne wybory. Idee, produkty, programy, interfejsy i twarze pączkują, a w ich mnogości coraz trudniej nawigować, coraz trudniej wybrać. W konsekwencji niemożności dokonania wyboru rodzą się zobojętnienie, przesyt i nuda – albo agresja, konflikt i uproszczone wizje świata. Jednym ze sposobów uporania się z „za dużo” jest przecież coraz powszechniejsze filtrowanie wszystkiego przez sito z dwiema dziurkami. Jak polityka, to prawica i lewica. Jeśli religia, to fundamentalistyczne pro i ateistyczne kontra. Jeśli obyczaje, to arcyliberalizm albo konserwatyzm rekonstruujący to, co jedynie słuszne i dawne"- ze wstępu prof. Tomasza Szlendaka


Koncepcja numeru i redakcja naukowa

Tomasz Szlendak

Recenzenci

Wojciech Burszta, Andrzej Wiaśkiewicz

Spis artykułów

Kultura nadmiaru w czasach niedomiaru

  • Tomasz Szlendak
    Kultura nadmiaru w czasach niedomiaru
    W kulturze współczesnej kłopoczemy się z nadmiarem, który jest m.in. efektem gwałtownych przemian technologicznych. Nastąpiła dramatyczna zmiana środowiska informacyjnego. Rośnie poziom komplikacji społecznych systemów abstrakcyjnych, a jednocześnie maleją zdolności poznawcze ludzi. Tekst jest skoncentrowany na krytycznej analizie tezy o nadmiarze, zwłaszcza w obszarach kultury i informacji oraz na opisie psychospołecznych konsekwencji nadmiaru. Zalew m.in. męczy i utrudnia życie, komplikuje wybory tożsamościowe, powoduje utratę poczucia kontroli. W obliczu tych i innych konsekwencji pojawiają się rozmaite filtry i heurystyki, które stosują ludzie, żeby opanować nadmiar. W artykule pojawiają się liczne narzędzia tego typu ułożone w pięciu podstawowych szufladach: 1. heurystyk zawierzenia / oddania się, 2. heurystyk „szybkich i oszczędnych”, 3. narzędzi typu „obcinanie wyborów”, 4. rozwiązań typu „wszystko naraz”, oraz 5. świadomych prób przejęcia kontroli nad środowiskiem informacyjnym.
  • Bartek Chaciński
    W strumieniach muzyki, czyli jak zatopiono przemysł nagraniowy
    Następuje dynamiczny przyrost liczby utworów muzycznych oraz ułatwienia dostępu do nich. Trwa nieustający recykling, ciągły konkurs talentów, a zarazem najszersze poszukiwania nowych form. Muzyka pozostaje najbliżej zaoferowania nam dostępu do wszystkiego i postawienia w sytuacji zmuszającej do kontaktu z nadmiarem, który trzeba w jakiś sposób przefiltrować, co przestaje być błogosławieństwem, a zaczyna – ciężarem.
  • Rafał Drozdowski
    Obrazów nigdy dosyć - pod warunkiem, że nie służą jedynie do oglądania
    Artykuł kwestionuje obiegową tezę o nadmiarze obrazów. Teza wspomniana jest nie tylko nieprawdziwa, lecz także zubaża dyskusję o współczesnej ikonosferze (np. prowokuje do szukania wyłącznie negatywnych konsekwencji „zwrotu piktorialnego” lub do opowiadania się za jakimiś nowymi formami ikonoklazmu). Nie dostrzega się jednak, że obrazy są współcześnie być może bardziej zagrożone, niż kiedykolwiek w przeszłości (obrazy cyfrowe są wyjątkowo łatwo likwidowalne, „zły PR” obrazów zachęca do tego, by poświęcać im coraz mniej uwagi i by ich „z zasady nie szanować”). Paradoksalnie więc – nadszedł być może już czas, by zacząć wstawiać się za obrazami. Przede wszystkim jednak, warto zainicjować dyskusję nad nowym rozumieniem ich społecznej i kulturowej przydatności oraz nad nowymi kryteriami ich „dobroci”. Nie będą to już na pewno ani kryteria estetyczne ani techniczno-warsztatowe. Tym natomiast, czego powinniśmy zacząć oczekiwać od obrazów jest ich etyczna i polityczna performatywność, ich potencjał więziotwórczy oraz ich zdolność do uruchamiania nowych relacji społecznych.
  • Tomasz Ferenc
    Kolekcjonowanie, przetwarzanie, niszczenie. O strategiach postępowania wobec nadmiaru fotografii
    W artykule zostaje postawione pytanie o twórcze praktyki postępowania wobec nadmiaru fotografii. Aby jednak rozważać kwestię owej inflacji należało pokrótce ukazać historię umasowienia medium oraz wskazać, że już w XIX wieku pojawiały się głosy zwracające uwagę na nadmiar obrazów. Wskazano zatem kolejne etapy procesu umasowienia oraz skutki wprowadzenia technologii cyfrowej. Zasadnicza cześć tekstu skupia się na ukazaniu tego, w jaki sposób artyści podejmują to zagadnienie w swojej twórczości. Wyróżniono kilka strategii postępowania, takich jak kolekcjonowane, przekształcanie istniejących fotografii, niszczenie ich oraz bazowanie na zasobach internetowych. 
  • Krzysztof Olechnicki
    Łap chwilę... powoli. O tym, jak fotografujący radzą sobie z nad-łatwością produkcji obrazów
    Artykuł poświęcony jest temu, jak problem nadmiaru fotografii, związany z umasowieniem aparatów cyfrowych i nowych mediów, odbija się na aktywności fotoamatorów. Czy i jak próbują oni przezwyciężyć kryzys, jaki dotknął praktyki fotograficzne, jakie wybierają sposoby przetrwania w obliczu inflacji znaczenia obrazów i dominacji cyfrowych technologii, które pozostają poza ich kontrolą? Jedni gonią za kolejnymi technicznymi nowinkami, co skutkuje zjawiskiem sprzętowego onanizmu. Inni wybierają taktykę celowego samoograniczania się, wracają do tradycyjnych aparatów i technik. Powstaje ruch fotografii „nieśpiesznej”, starający się przywrócić radość fotograficznego doświadczenia.
  • Marek Krajewski
    Naprawiając relacje z rzeczami: adaptery reduktory i samoróbki
    Podstawowym celem tekstu jest polemika z tezą o współczesnym nadmiarze przedmiotów. Autor wykazuje, iż nasze współczesne problemy z tym, co materialne nie mają swojej przyczyny w zbyt dużej liczbie obiektów materialnych, ale raczej wynikają z problemu niewłaściwie skonstruowanych relacji pomiędzy nimi a jednostkami. Relacji, które sprawiają, iż przedmioty zaczynają tracić swoje podstawowe cechy specyficzne – przestają być wyodrębnionymi, posiadającymi wyraźne granice całościami, a zaczynają funkcjonować jako elementy złożonych, nieprzejrzystych sieci, stając się tym samym bardzo trudne do kontrolowania przez człowieka. W efekcie destrukcji ulega konstytutywna dla naszej gatunkowej tożsamości opozycja: przedmiot/podmiot.  Autor zastanawia się też nad tym, w jaki sposób współcześnie próbuje się naprawiać nasze stosunki z rzeczami, wskazując na trzy podstawowe modele takich działań: adaptery (a więc przedmioty łączące ze sobą to, co niekompatybilne); reduktory (a więc obiekty, które zmniejszają złożoność rzeczywistości) oraz samoróbki (a więc samodzielnie tworzone przedmioty, dzięki którym zostaje odbudowana więź pomiędzy człowiekiem a tym, co materialne).
  • Radosław Sojak
    Strach przed różnicą. O niedomiarze sensu w kulturze nadmiaru
    Problem niedoboru sensu w kulturze współczesnej zostaje zdefiniowany jako niezdolność do regulowania zasad połączeń między treściami symbolicznymi. Stan ten traktowany jest nie jako efekt ilościowego przyrostu tekstów, obrazów i dźwięków lecz rezultat podmywania trzech podstawowych mechanizmów sensotwórczych: zdolności do rozróżniania, wartościowania oraz kumulacji doświadczeń kulturowych w formie pamięci. Rozważania kończy teza, iż problem deficytu sensu jest funkcją oświeceniowej roli uzurpowanej przez intelektualistów. Roli uprzywilejowanych wytwórców treści symbolicznych meta-poziomowo uspójniających kulturowe uniwersum.
  • Marta Skowrońska
    Minimalizm i chomikowanie: jak radzić sobie z nadmiarem przedmiotów?
    Artykuł porusza problem sposobów radzenia sobie przez człowieka z przedmiotami, szczególną uwagę zwracając na skrajne strategie: tę polegającą na gromadzeniu i silnej niechęci do pozbywania się rzeczy oraz tę polegającą na minimalizowaniu liczby przedmiotów. W modelowej postaci te skrajności występują rzadko, pozwalają jednak wyraźniej przyjrzeć się związkom człowieka z obiektami materialnymi. Kontekst nadmiaru i obfitości został potraktowany jako możliwość czy potencjał współczesności, nie zaś jako dominujący moduł ludzkiego działania. Tekst opiera się na wynikach kilku projektów badawczych dotyczących zamieszkiwania oraz dyskusjach prowadzonych na forach internetowych.
  • Renata Tańczuk
    Kolekcjonowanie i nadmiar przedmiotów
    Pojęcie nadmiaru wydaje się kluczowe dla objaśnienia fenomenu kolekcjonowania i kolekcji. Wiąże się ono z innymi pokrewnymi mu pojęciami, które moglibyśmy przywołać, chcąc zbudować słownik kolekcjonerski, takimi jak: akumulowanie, brak, irracjonalność, konsumowanie, nagromadzenie, namiętność, nieużyteczność, obsesja, pasja, pożądanie, pragnienie, seria, zachłanność, zbytek. Jak sugeruje ta, z pewnością niepełna, lista słów pojęcie nadmiaru odniesione do kolekcji odsyła nas do bardzo różnych zagadnień. Tekst koncentruje się na trzech z nich - fundamentalnych dla refleksji nad kolekcjonerstwem i nadmiarem przedmiotów. Są to: problem funkcjonalności, nieużyteczności obiektów w kolekcji, następnie poczucia braku i dążenia do zamknięcia kolekcji, które motywują kolekcjonera do powiększania zbioru oraz problem selekcji, dotyczący stosunku kolekcjonera do nadmiaru przedmiotów poza kolekcją.
  • Przemysław Czapliński
    Literatura i nadmiar
    Artykuł jest polemiką z dyskursem nadmiaru – stosowanym w odniesieniu do współczesnej kultury w ogóle, a literatury i życia literackiego w szczególności. Zakwestionowanie kategorii nadmiaru rozwinięte zostaje w oparciu o trzy tezy. Pierwsza z nich mówi, że jeśli przez nadmiar rozumiemy „zbyt wiele (książek) w stosunku do zbyt niewielu (możliwości recepcyjnych)”, to nadmiar nie jest zjawiskiem specyficznie współczesnym; druga – że swoista dla dzisiejszej kultury jest raczej kategoria „wielości”, która implikuje wyobrażenie nieskończonej mnogości osobnych dzieł (dla XX-wiecznej nowoczesności kluczowe było wyobrażenie kultury jako całości dającej się uporządkować i wymagającej obrony przed nadmiarem). Teza trzecia przekonuje, że „nadmiar” dotyczy nie liczb, lecz relacji między kulturą i jej odbiorcą, a istotę owej relacji wyznacza charakter zobowiązania; w tym właśnie względzie kultura XX wieku kształciła odbiorcę tak, by przyjmował on na siebie „zobowiązanie wobec nadmiaru” (czyli zobowiązanie do czytania i selekcjonowania dzieł w oparciu o kryteria kanoniczne), podczas gdy kultura dzisiejsza nakłada na odbiorcę „zobowiązanie wobec aktualności”.
  • Andrzej Szahaj
    Za dużo polityków za mało polityki
    Tekst poświęcony jest krytycznemu rozważeniu powszechnie dziś przyjmowanej tezy o nadmiarze informacji i naszym zagubieniu w jej gąszczu. Autor twierdzi, że teza owa ma charakter ideologiczny. Jest funkcjonalna wobec zapotrzebowania tych, którzy w imię pewnych partykularnych interesów ekonomicznych i politycznych, chcą ukryć przed szerszą publicznością fakt zatajania przez nich informacji najważniejszych. Zatajenie owo służy realizacji przez nich swoistej renty monopolistycznej wynikającej z posiadanie informacji pozwalających zdobywać niezasłużoną przewagę na tymi, którzy owej informacji nie posiadają.  
  • Andrzej W. Nowak
    Zalani wiedzą. Spiętrzenie czasu i informacji a atencjonalistyczne piramidy władzy
    W tekście ukazany jest paradoksalny charakter późnego kapitalizmu. Z jednej strony kultura późnej nowoczesności określana jest przez pojęcie nadmiaru (rzeczy, informacji, wiedzy), z drugiej globalny kapitalizm zrównuje i ujednolica. W tekście postulowany jest dwoisty charakter współczesnego świata: we wnętrzu społeczeństw konsumpcyjnych opresja wynika z nadmiaru, a fundujące te społeczeństwa zewnętrze cierpi z powodu niedomiaru. Nadmiar w kulturze filtrowany jest przez nieludzkie mechanizmy samoorganizacji, a nie poprzez świadome działania. Kluczowym mechanizmem, który łączy obie sfery jest akumulacja kapitału. Jako mechanizm globalnego kapitalizmu objawia się ona jako proces monopolizacji, wprowadzania zunifikowanych standardów, z kolei jako mechanizm kulturowy objawia się jako atencjonalizm – rynek uwagi. Atencjonalizm wprowadza nowe hierarchie i mechanizmy władzy. W obrębie kultur konsumpcyjnych dokonuje się nowy podział na netokrację i konsumariat. Nakłada się on na tradycyjne, globalne mechanizmy wyzysku. To nałożenie powoduje powstanie nowych form przemocy strukturalnej, w której kraje peryferyjne poddane tradycyjnie kapitalistycznym formom produkcji (i odpowiadającym im formom opresji) podporządkowane są logice społeczeństw późnonowoczesnych i ich mechanizmom. Kultura nadmiaru, przysparzając realnych cierpień w krajach centrum, równocześnie wytwarza jak najbardziej uchwytny niedomiar poprzez – będący rodzajem przemocy strukturalnej – „rozwój niedorozwoju”.

Recenzje i omówienia

  • Wojciech Józef Burszta
    Popkultura - horyzont zdarzeń? Na marginesie "Zozumieć kulturę popularną" Johna Fiske'a
    Recenzja książki "Zrozumieć kulturę popularną" Johna Fiske'a
  • Włodzimierz Karol Pessel
    Dom maszyną do komunikowania
    Recenzja ksiązki Davida Morley'a "Przestrzenie domu" (seria Biblioteka "Kultury Współczesnej").
  • Piotr Aptacy
    Nie całkiem "niecne" memy
    Zawiera omówienie książki Magdaleny Kamińskiej "Niecne memy. Dwanaście wykładów o kulturze internetu".

Sprawozdania

  • Jacek Małczyński
    Zwrot ku przyszłości?
  • Filip Konopczyński
    CopyCamp 2012. Sprawozdanie autorskie

Spis treści - "Kultura Współczesna" 1/2013

  • Kultura nadmiaru w czasach niedomiaru - spis treści

Redakcja językowa i korekta

Anna Matysiak

Tłumaczenie

Joanna Jeśmian
do góry